niedziela, 8 maja 2016

Ceny w Bułgarii

Choć ceny są różne, uważam, że w Bułgarii jest drożej niż w Polsce.
Standardy życia w Bułgarii nie są powalające
Przypominam, że tutejszą walutą jest lew, a monety to stotinki.

Przelicznik:  1 lew = 2,25zł (około)

Przykładowe ceny produktów:
bochenek chleba: 0,85 lewów (1,91zł)
mała puszka kukurydzy: 1,79  (4zł)
dwa mniejsze kawałki mięsa wołowego: 3,90 (8,75zł)
pęczek szczypiorku: 0,50 (1,12zł)
Kinder niespodzianka: 1,69 (3,80zł)
pietruszka: 0,79 (1,80zł)
300g orzechów włoskich: 7,29 (16,40zł)
ser w paczce, 150g: 2,39 (5,40zł)
banica, bułgarski wypiek typu croissant: 0,85 (1,91zł)
ajran, bułgarski a'la kefir, ale słony, 300ml: 0,79 (1,80zł)
6 jajek: 2,49 (5,60zł)
2 szczoteczki do zębów: 1,39 (3,15zł)
banany kg: 2,90 (6,50zł)
woda w baniaku 7l: 2,09 (4,70zł)
cynamon mielony: 1,35 (3,10zł)
proszek mały w kartonie: 3,69 (8,30zł)
przeciętne wino: 6-8 (13,50-18zł)
jedna cytryna: 0,57 (1,25zł)
mała mieszanka studencka: 3,80 (8,50zł)
tuńczyk w puszce: 2,65 (6zł)
zielona herbata (20 torebek): 1,20 (2,70zł)
jeden grejpfrut: 0,55 (1,25zł)

sobota, 7 maja 2016

Wzgórze Szumenu

W maju mieszkańcy Szumenu szaleją, co chwila są jakieś święta i dni wolne od pracy. Wczoraj (sobota 7.05.) odbył piknik na wzgórzu szumeńskim, trwał on cały dzień (10-19). Wiecie - masa ludzi, koncerty, lody, popcorn, kiełbaski*.

Owe wzgórze zalicza się do moich top ulubionych miejsc w Szumenie (razem z ruinami twierdzy, o czym powstał już post). Na szczycie widnieje ogromny Pomnik Twórców Państwa Bułgarskiego (Създатели на българска държава).Aby tam dojść, należy pokonać 1300 stopni, które mają swój początek w centrum miasta, tuż przy muzeum, nad bulwarem Słowiańskim. Dlaczego 1300? Otóż tyle lat stuknęło Bułgarii w momencie budowania schodów (1981).

Na pomniku sporo się dzieje. Widać pierwszą grażdankę, czyli alfabet bułgarski, widać chana Asparucha, głównego założyciela kraju, innych chanów, mnichów, pierwszych ludzi kultury, świętych, bohaterów powstań. W sumie jest to osiem betonowych płyt ustawionych pod różnymi kątami. Pomnik jest widoczny dla wszystkich z daleka, unosi się nad miastem. Można było już znaleźć jego fotografie na niektórych zdjęciach na blogu.

* wg Bułgarów to nie są zwykłe kiełbaski, a kebapcze, bułgarskie mięsko ze świnki, bardzo popularne










piątek, 6 maja 2016

6 maja w Bułgarii

Święto św. Jerzego
Święty Jerzy dla Bułgarów jest patronem wiosny, rolników i urodzaju, pasterzy i owiec. Słynie też z tego, że dawno temu udało mu się pokonać smoka, dlatego w tej odsłonie przedstawiany jest na bułgarskich ikonach. Zgodnie z legendą, smok ten atakował gospodarstwa i pożerał owce. Zabicie go było jednoznaczne z ocaleniem gospodarstw. Święty Jerzy jest znany i wysławiany i przez chrześcijan i przez muzłumanów!

6-ego maja Bułgaria świętuje coś jeszcze, a mianowicie święto wojska. Od roku 1993 stało się nawet świętem państwowym, wolnym od pracy. Główną atrakcją, jak się można domyślić, jest parada wojskowa w Sofii - prezentacja całej okazałości sprzętu armii + defilada żołnierzy i mundurowych.

Podobno w tradycyjnych domach wypieka się specjalny chleb na podobieństwo dawnego pasterskiego i przygotowuje pieczeń z jagnięciny.

W Szumenie za to cichutko :)




--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Odnośnie postu o odmianie miejscowości, w której mieszkam:
Po konsultacji z doktor z wydziału UMK w Toruniu oznajmiam, że wg zasad gramatycznych powinno się odmieniać (w Szumenie), ale potocznie mówi się "w Szumen".

środa, 4 maja 2016

Mój mały wielki dobytek

Mamo! Tato! Spójrzcie, czego się dorobiła wasza córa. Już nie muszę trzymać jedzenia na noc na balkonie, mogę robić zakupy na minimum pół tygodnia, a nie na dzień lub dwa (i tak produkty będą świeże), a poza tym zdobyłam dodatkową półkę. Lodówki są super!


W Szumen czy Szumenie?

Czas na krótki post odnośnie odmiany nazwy miasta, w którym obecnie sobie żyję. W Szumen czy Szumenie? Złapałam się na tym, że sama mówię raz tak, raz tak, sugerując się to wyczuciem językowym (Szumen), to rosyjską odmianą (в Шумене/w Szumenie). Oto, co znalazłam w Internecie na stronie PWN:

"Tradycyjnie te nazwy miast, które są rodzaju żeńskiego (końcówka -a), odmieniamy [...]. W przypadku nazw zakończonych na inną samogłoskę traktujemy je jako nijakie i nie odmieniamy (Chicago, Turku). Gdy nazwa kończy się na spółgłoskę, bywa interpretowana jako męska i odmienna (ten Boston - w Bostonie, ten Londyn - w Londynie) lub jako nijaka (to Dallas - w Dallas, to Vancouver - w Vancouver, to Edmonton - w Edmonton)."

Teraz wypada się dowiedzieć, jakiego rodzaju jest Szumen. W języku rosyjskim i bułgarskim jest rodzaju, w języku angielskim - nijakiego. Ja czuję, że to jest to Szumen. Ale czy słusznie?
Jak tylko się upewnię, nie omieszkam poinformować!

Żródło: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/odmiana-nazw-miast;2028.html

Dodane 6.05.: Po konsultacji z doktor z wydziału UMK w Toruniu oznajmiam, że wg zasad gramatycznych powinno się odmieniać (w Szumenie), ale potocznie mówi się "w Szumen".



niedziela, 1 maja 2016

Dziś się nie pooblewamy

W Bułgarii nie ma Śmigusa-dyngusa! Poniedziałek Wielkanocny jest po prostu kolejnym dniem odpoczynku i relaksu. Ale zwyczaj oblewania się wodą jest, tylko w innych okolicznościach: wodę leje się na solenizanta w dniu imienin, bez względu na porę roku.

Byłam wczoraj w nocy w cerkwi. Msza zaczęła się o 23.30. Większość ludzi czekała przed cerkwią ze świecami, gotowa do przyjęcia światełka. Nagle ze świątyni zaczęli się wyłaniać pierwsi wierni z odpalonymi już świecami, tłum zaczął lgnąć do środka. Ten, kto był gotowy, mógł rozpocząć obchód wokół cerkwi (trzy razy). To bardzo ładny widok, gdyż jest już ciemno i widać tylko cienkie żółte płonące świece (widok psuły prymitywne osłony przed wiatrem na świeczkę, czyli plastikowe kubeczki, folia aluminiowa, kubeczki po kawie z automatu- ale to osobliwość swojskiego narodu).

Tak się składa, że 3/5 wiernych po obchodzie idzie do domów. To dla nich najważniejsza część, poza tym komu chciałoby się spędzić w cerkwi na stojąco (w większości cerkwi nie ma ławek) 3 godziny? :) 

Msza jest bardzo luźna. Ludzie w trakcie często sobie rozmawiają. W Polsce na rezurekcji wszyscy są skupieni na księdzu i toku mszy, jest ona bardziej konkretna i kolejne jej elementy następują jeden po drugim od razu. W cerkwi msza nie jest tak "zbita". Po obchodzie wierni ustawiali się w kolejce co całowania ikony (ksiądz robił przy tym znak krzyża na czole). Co chwilę wykrzykiwane jest Christos Voskresen!, duchowny częstuje wiernych jajkami, rzucając je w tłum :) Poza tym duchowni robią parę obchodów w środku świątyni między wiernymi. Rzeczywiście jest moment, w którym wierni podchodzą do siebie i dzielą się jajkiem i kozunakiem, życząc sobie wesołych świąt. Poza tym wiele modlitw następuje za ikonostasem, czego wierni nie widzą. Są czytania, kazanie, Ojcze Nasz.

Komunia jest też odrobinę inna. Jak tłumaczyła mi koleżanka, poprzedza ją zawsze spowiedź na dzień przed Wielkanocą. W momencie przyjmowania, ksiądz wymawia imię wiernego i mówi, że jego grzechy są mu odpuszczone. Ciało Boże maczane jest w winie, po czym podchodzi się do osoby (to nie jest duchowny), która trzyma tacę, na której znów jest wino do wypicia, a na koniec zagryza się kawałkiem chleba. To, co podobało mi się najbardziej, to zapalone świece i chór bez żadnych instrumentów. Poezja dla uszu.

Z owymi cerkiewnymi świecami też jest ciekawie. Podobno po odpaleniu świecy od światełka można przez parę minut trzymać rękę w płomieniu i człowiek się nie poparzy; w dodatku pozostała część zgaszonej już świecy też się przyda: można ją zapalić w momencie ulewy, by przegnać deszcz albo w sytuacji, gdy my lub ktoś bliski jest chory, by szybko powrócił do zdrowia. Ciekawe, prawda?

Na koniec dodam, że wiele kawiarni i sklepów w Wielkanoc jest czynnych. Ludzie spacerują, stołują się na mieście, można było nawet posłuchać koncertu i popatrzeć na narodowe tańce (i zatańczyć). Byłam tym zbita z tropu, jednak to właśnie jest piękne w innych kulturach, że tradycje się różnią :)




sobota, 30 kwietnia 2016

Wielka Noc

My już dawno złapaliśmy zajączka, a tu wszystko zacznie się jutro! W tym roku to właśnie 1 maja obchodzona jest Wielkanoc w Kościele prawosławnym. Jest to również świętowanie nadchodzącej wiosny i odradzającej się przyrody (elementy pogańskie).

Niedziela Palmowa
Tutaj nie ma palm, są kwiaty, święto zaś nazywa się Цветница (Święto kwiatów), oczywiście w cześć przybycia Jezusa do Jerozolimy. Podczas uroczystej mszy w cerkwi święcone są wierzbowe gałązki i bukiety wiosennych kwiatów, które potem zanoszone są do domów i kładzione przed ikony. Wierzy się, że jest to ochrona przed chorobami i nieszczęściami. To również czas imienin osób, których imiona pochodzą od nazw kwiatów (tak jak w Rumuni, Martko!).

Wielki Czwartek
Dziś możemy zacząć farbowanie jajek i pieczenie kozunaka. Jeśli się nie uporamy z czasem, pichcenie musimy przełożyć na sobotę.

Wielki Piątek
Tego dnia nie powinno się wykonywać żadnych robót domowych, naturalnie ze względu na pamiątkę ukrzyżowania Chrystusa. Nie gotujemy, nie sprzątamy, nie przygotowujemy święconki, nie farbujemy jajek. To czas na ciszę i przemyślenia.

Wielka Sobota
Polacy mają babkę, Rosjanie mają kulicza (кулич), a Bułgarzy (Rumuni i Macedończycy) kozunaka (козунак). Jest to chlebek wielkanocny, który tradycyjnie zaplata się w warkocz, dodając np. rodzynki, skórkę cytrynową, cukier waniliowy, migdały, orzechy lub rum.

Jajka farbujemy dowolnie, ale: jedno jajko musi być koloru czerwonego (symbol Wielkanocy), kładzie się je przed ikoną w domach, z jajkiem jest też związana zabawa dla najmłodszych: gdy pierwsze jajko (czerwone) po farbowaniu wyschnie, dorośli przykładają je (jeszcze ciepłe, ale nie gorące) do policzka dziecka. Oznacza to, że policzki będą tak czerwone, jak jajko, za czym idzie zdrowie. Jest to również sposób okazywania miłości najmłodszym.

Msza w cerkwi zaczyna się zwykle około 22-23 i trwa do 2-3 w nocy. O północy przynoszone jest światełko z Jeruzalem i wszyscy wierzący odpalają od niego własne świece, które potem zabierają do domu. Po odpaleniu świec wszyscy wychodzą przed świątynię i obchodzą ją trzy razy.

Wielkanoc
Jeśli chodzi o specjalne potrawy, są nimi jajka i kozunak. Reszta według uznania. Dziś jest czas na spotkania z rodziną i sąsiadami, i wymienianie się wielkanocnym chlebkiem z kolorowymi jajkami, mówiąc przy tym słowa wymawiane podczas nabożeństwa nocnego: Христос Воскресе (Chrystus Zmartwychwstał), na co odpowiada się: Воистина Воскресе (Naprawdę Zmartwychwstał). Można zrobić to po nabożeństwie albo w ciągu dnia. Podczas śniadania również zbija się jajka. Ocalałe jajko nazywa się борец (wojownik). Aż się zachciało pobawić.. :)

W Wielkanoc nie zapala się zniczy na grobach zmarłych, Jest to czas przezwyciężenia śmierci przez Chrystusa i Jego Zmartwychwstania. Maluje się za to jajka i w kolejnym tygodniu daje się je najbliższym na znak uratowania dusz zmarłych.


Macie pomysł, co to może być?

                                               Przegrywać też trzeba umieć.. ;)